Gorzów 2 razy!

Drugi mecz w czasie wyjazdu rozpoczęła Natalia Danych (asysta Katarzyna Szymańska), a zakończyła ustalając wynik na 10:11 Katarzyna Szymańska (asysta Kamila Cicha).  Drugą kwartę otworzyła Martyna Boniecka (asysta Katarzyna Szymańska i umocnilismy się na prowadzeniu, ale niestety tylko na chwilę, bo gospodynie rzuciły celnie za 3 pkt. i mieliśmy kolejny remis.  Kwarta i połowa zakończyła się naszą  porażką. Dziewczyny nie wyciągnęły wniosków z wczorajszego meczu, że gorzowianki rzucają na własnych śmieciach dobrze za 3 pkt.  (wczoraj „sprzedały” nam 13 celnych rzutów za 3 pkt.) i pozwoliły drugiemu zespołowi rzucić celnie za 3 pkt. w pierwszej połowie AŻ 6 razy (my 0 celnych trójek). Czytaj dalej Gorzów 2 razy!

Wygrana…

Goście rozpoczęli ostro, bo od pierwszej z 6 celnych „trójek”. W odpowiedzi Natalia Danych za 2 (asysta joanna Szałecka) i dwa celne osobiste Magdaleny Grzelak i goście stracili prowadzenie. Odzyskali je ponownie w połowie kwarty i prowadzili blisko 1 min. Wtedy to Natalia Danych rzuciła swoją pierwszą celną „trójkę” (w całym spotkaniu celnie rzuciła 6 „trójek” ze 100% skutecznością) i odzyskaliśmy prowadzenie, którego nie oddaliśmy aż do gwizdka końcowego.

Czytaj dalej Wygrana…

Zadecydowała druga połowa…

Mecz 10 kolejki – wyjazdowy do Leszna niestety przegrany, a to za sprawą dużo gorszej drugiej połowy, a zaczęło się tak obiecująco.  Wygraliśmy pierwszą kwartę 12:19, drugą zremisowaliśmy 20:20. Na przerwę do szatni schodziliśmy przy wyniku 32:39 mając w zapasie 7 pkt. Druga połowa należała jednak do gospodyń wygrały ją 47:31 , a cały mecz 79:70. Przeglądając statystyki nasunął mi się jeden wniosek – przegraliśmy spotkanie rzutami osobistymi. Sędziowie podyktowali naszemu zespołowi 9 rzutów osobistych trafiliśmy 8, gospodynie rzucały 22 razy trafiły 19, czyli 11 pkt. przewagi, a mecz przegraliśmy 9 pkt… Do Leszna pojechało 11 zawodniczek, na boisku wystąpiło 7, pozostałe nie miały możliwości dorzucenia punkcików do wyniku końcowego.

Czytaj dalej Zadecydowała druga połowa…